Czekolada i wino…

Dodano 18 marca 2012, w Bez kategorii, przez Coni

Ludzie dlatego uciekają w religię, bo nie wiedzą, co daje prawdziwą radość życia i jest lekarstwem na każdy ból wewnętrzny.
A odpowiedź to: czekolada i wino.

Cząsteczki radości z których robiona jest czekolada poprawiają humor,
a cząsteczki zapomnienia które zalane drożdżami z cukrem dają wino, powodują, że każdy problem okazuje się prosty do rozwiązania.

Gdy pęka Ci serce- poskleja je 0,7l. czerwonego półwytrawnego Carmenere.

Gdy umiera Ci wątroba – pół mlecznej magicznej tabliczki powinno pomóc.

Gdy system obrony próbuje poderżnąć gardło motylom z brzucha- zalej skurwysyna Cabernet Sauvignon.

Gdy PMS w twoim imieniu zagryza twoich podwładnych- 75 gram produktu z min. 60% kakao powinno uratować im życie, a Ciebie uchronić od oskarżeń o mobbing.

Gdy przyjaciółka ma życiowy dylemat- zanim nad nim siądziecie zastąpcie go dylematem – Merlot czy Pinotage.

A gdy chce Ci się wyć- 90% kakao z dowolnym szczepem zdławi ryk w Twoim gardle.

Być może przeciwnicy powiedzą, że nadmiar czekolady idzie w biodra a i nadmiar wina nie służy naszemu zdrowiu.
Ale czy ludzie którzy przedawkowali religie kończą lepiej? ;)

Otagowane:  

  • RSS