Lokomotywa

Dodano 21 lutego 2009, w Bez kategorii, przez Coni

Ucieka ze stacji lokomotywa
Wielka, ogromna i pot z niej spływa

Biegnie i sapie i dymem dmucha
Żar ze wściekłego jej brzucha bucha

Rozpędza się najpierw, jak żółw ociężale
Biust jej faluje i rozbija fale

Ranigast wcina by powstrzymać odruch
I aby jej nie zmiótł własnej złości podmuch

Po Pradze się niesie jej butów tupot
To już nie pure nonsens tylko stek głupot

Przeciera oczy na alarmu dzwony
Czy to jest cyrk że tu same balony?
 
tak to to tak to to tak…

bo jest czas surferów i jest czas spierdalania :]

 

  • RSS