puk puk…

Dodano 17 grudnia 2007, w Bez kategorii, przez Coni


puk puk…


uderzyła w moje drzwi pustka
donośnie
w środku nocy

puk puk, puk puk…


słyszę ten nieustający łoskot w mojej głowie

puk puk, puk puk…


nakryłam się poduszką

„nie słyszę Cię, nie pukasz”

puk puk puk, puk puk puk…


jest nieugięta

puk…

puk…

puk…

puk…

puk…

puk…


puk puk puk, puk puk puk…


otworzyłam

niech już nie łomocze, bo sąsiadów pobudzi…

pomogło…

nie słychać już nic…

 

  • RSS