Podsumowanie, w odpowiedzi na podsumowanie;)

Dodano 20 października 2007, w Bez kategorii, przez Coni

liczba zakupionych laptopów- 1 szt.
liczba zakupionych głośników komputerowych- 1 szt.
liczba nieotwartych pudełek z głośnikami- 1 szt
liczba nowych myszek do laptopa- 1 szt.
liczba zakupionych routerów, posiadanie których umożliwiłoby korzystanie z laptopa- 0 szt.
liczba wypraw do sklepu w celu znalezienia takowego- 0 szt.
liczba odwiedzonych e-sklepów sprzedających wyżej wymienione- 0 szt.
liczba laptopów używanych jako podstawka pod lusterko- 1 szt.
konkluzja: bez komentarza

liczba niesamowitych facetów spotkanych w ciągu ostatniego 1,5 tygodnia – 2 szt.
liczba niesamowitych facetów mieszkających w Warszawie, spotkanych w ciągu ostatniego 1,5 tygodnia- 0 szt.

konkluzja: wprawdzie ilość samców w moim życiu do których mogłabym się przytulić (czy coś :D) nie uległa zmianie, jednakowoż pojawiająca się w tym podsumowaniu cyfra 2, napawa nadzieją, że nie wszyscy są tacy beznadziejni i że skoro mogą być gdzieś daleko to i blisko też gdzieś coś się może schowało ;)

 

mysl optymistyczna…

Dodano 20 października 2007, w Bez kategorii, przez Coni

nie zawsze jest tak jak miało być,
ale przecież nie zawsze będzie tak jak jest…

 

to jest facet,
który potrafi być na tyle męski,
by kobieta mu uległa,
ale jednocześnie na tyle delikatny,
by delikatność ta w połączeniu męskością,
dawała poczucie bezpieczeństwa,
a nie strach przed władcą…

tak mi się jakoś pomyślało;)

 

Ja wiem że to może głupie, ale po każdym takim spotkaniu chciałoby się wrócić do tamtej firmy…
Nie dlatego że mam teraz gorszą pracę- bo nie mam…
Nie dlatego ze tu nie mam świetnych ludzi- bo mam…
Ale szkoda ze nie mogę mieć na codzień
nieogrzewanego- ogrzewanego pokoju…
ładnie rozwiązywanych sznurówek…
postojów na parkingu pod zamkiem…
spacerów w poszukiwaniu zasięgu…
szalonych tańców wieloosobowych…
pokonywania 50 km w 7 godzin żeby się jeszcze nie rozstać…

że nie mogę sobie wybrać kto powinien mieszkać koło mnie, a nie 200, 300 czy 400 kilometrów stąd…

Welcome to the real world…

 

poskromienie złośnicy…

Dodano 9 października 2007, w Bez kategorii, przez Coni

ktoś ostatnio napisał o silnych kobietach, że najfajniejsze jest jak się uda je złamać… Zobaczyć jak ta silna kobieta płacze…

ale do tego nie trzeba kogoś „łamać”…
czasem jedno przypadkowe,
niewinne
miłe
słowo sprawia,
że zostajemy na środku ulicy
obnażone ze swojego hołubionego JA, odarte
z siły,
samodzielności,
niezależności
i modliszkowatości…

taka mała,
biedna,
przestraszona dziewczynka,
której ktoś zabrał jej
dużego
groźnego psa.

Psa który miał ją bronić podczas spaceru, po Dużym Groźnym Mieście…

 

  • RSS