nocny sms…

Dodano 18 września 2007, w Bez kategorii, przez Coni

Od trzech tygodni siedzę w pracy po nocach…
Dorabiam sobie siedząc z grupką zagranicznych gości, dzwonię im po pizze i po taksówki…
Robota lekka łatwa i przyjemna jednakowoż męcząca bo do późnych godzin nocnych nie robisz nic. Nużące…
Pewnego wieczoru znajomy zażartował przed wyjściem na imprezę, że jak mi się będzie nudzić to żebym mu wysyłała świńskie smsy.
Koło godziny 2 już totalnie znudzona stwierdziłam, że to jest jakiś pomysł na zabicie czasu…

Napisałam smsa o treści:
„Obiecałam przysłać Ci w nocy świńskiego smsa… a więc… chrum chrum chrum ”
Noc minęła kolega nie odpisał…
hmmm
Zadowolona ze swojego głupawego żartu, jak zagadał na gg sama w końcu zapytałam
„I jak się sms podobał? Wystarczająco świński?”
„Nic nie dostałem…”


Sprawdziłam-
no jak nic do niego wysłałam…

Coś mnie tknęło…

„Masz nr xxx 467 xxx?:>”
„xxx 647 xxx”

Źle zapisałam w telefonie…

Na owego smsa odpowiedzi nie otrzymałam…
Gdym napisała coś ostrzejszego bałabym się, że może zabiłam jakiegoś emeryta…

A tak to może po prostu zabiłam czyjeś małżeństwo… Ludzie jak się rozwodzą nie maja czasu na pisanie smsów…Taka żona mogła przecież zabrać telefon a sama nie ma czasu odpisać bo pakuje się do mamy… :DDDD

Jakie to coniowe;)

 

  • RSS