„Monar u Coni” oraz małe btw…

Dodano 26 kwietnia 2007, w Bez kategorii, przez Coni

Kolejna, na razie druga osoba zgłosiła do mnie swoją kandydaturę na podopiecznego/ współlokatora/ kropka do czasowego przygarnięcia…
Spowodowało to, że zakiełkował w moim umyśle pomysł:
A może by tak na tych moich 24 metrach hotelik założyć?
No, hotelinke :D
Ekonomicznie myśląc, to jakbym brała od metra powierzchni używanej, takie powiedzmy dwa złote za dobę to za pół mieszkania (licząc jednego współlokatora) wychodziłoby jedynie 24 złote:D
No po taniości normalnie…
A jakby tak wprowadziło się jeszcze więcej osób?
Po podzieleniu tych kosztów na ilość osób, mieszkałoby się tu jak darmo…
Po głębszym zastanowieniu stwierdziłam że mogę zaopiekować się sześcioma osobami, gdyż tyle na upartego może tu jeszcze spać- 3 na łóżku, 3 na materacu i jedna na karimacie w kuchni z twarzą w whiskasie…
za korzystanie z internetu i prysznica drobne opłaty dodatkowe…:D
Pomysł uważam, może chwycić :D

Już jutro dam do gazety ogłoszenie następującej treści
„metr mieszkania wynajmę,
czyli kto jeszcze chce mieszkać z Coni?
telefon kontaktowy
0-700-coni-coni”

I zaczynamy akcję zagęszczania…
uwaga, pierwsza osoba wprowadza się w najbliższą sobotę :))))
no to kto następny?:)

małe btw czyli Coni zmienia telefon

Aby móc komunikować się z osobami do których numery telefonów mamy w starym telefonie należy:
-przenieść kartę sim do nowego aparatu
-skopiować zawartość karty do pamięci nowego telefonu
-przełożyć sim z powrotem do aparatu starego

potem
-oczyścić sim
-przekopiować nań ok. 100 telefonów z książki- w tym przypadku do litery „L”
-przenieść kartę do aparatu nowego

potem
-czynność przenoszenia karty do starego telefonu oraz czyszczenia jej powtórzyć
-przekopiować resztę telefonów- od „M” do „Z”
-i z radością przystąpić do użytkowania…

Proste?
Proste..
Logiczne?
Logiczne

I nawet na pozór nic nie brakuje…
Tylko te telefony od „A” do „L” przed czyszczeniem karty też można by gdzieś zachować;> gdziekolwiek…
Choćby cholera ołówkiem na ścianie

A tak teraz pozostaje liczyć na…
…telefony w mojej głowie
Telefony w mojej głowie…
:D

Bez komentarza:P

 

a gdyby tak…

Dodano 7 kwietnia 2007, w Bez kategorii, przez Coni

Pomyśleć…

Pomarzyć…

Odurzyć się…

Zachłysnąć…

Zanurzyć się…

Wytarzać…

Poczuć…

Dotknąć …

Poczuć…

Odpłynąć…

Eksplodować…

Opaść…

Ukoić…

Zasnąć…

 

Wiosna…

Dodano 2 kwietnia 2007, w Bez kategorii, przez Coni

dookoła radość
miłość
Lżejsze ciuchy
feromony fruwają w powietrzu w ilościach zahaczających o hurtowe
i ćwierkają
nawet głośniej niż konkurujące z ich wygibasami równie rozświrgolone ptactwo…
powietrze jest nimi tak przesycone, że gdy nagle poczujesz „pac”
i cos mokrego małego wyląduje na Twojej głowie, to większe masz prawdopodobieństwo, że to feromon niż ptak…
słoneczko ogrzewa nasze zmarznie zimą duszyczki
rozanielenie
błogość
bęc
auć
feromon nagle zwalił Ci się na głowę
rośnie Ci guz wielkości kurzego jajka
a mózg zaczyna wadliwie pracować
karcisz go
„zły feromon, niedobry feromon”
ale w gruncie rzeczy nie jesteś zły że spadł…
pocierasz dłonią zbolałe miejsce, podnosisz lekko stłuczonego biedaka z ziemi i głaszczesz…
też się potłukł pierdoła, więc nie ma siły odlecieć tak od razu…
zabierasz go do domu i pielęgnujesz aż wydobrzeje.
gdy już będzie zupełnie zdrowy to go wypuścisz,
by dalej latał swobodnie
a Ty wrócisz do swojego nie-zaferomonionowego życia…
ale jakbyś wypuszczał to daj znać,
poczekam
zaczaję się,
może jak osłabiony
to i na mnie spadnie…

 

  • RSS