przykład pierwszy…

Koleżanka.
Miała na sobie stringi. Takie tylko paseczek z tyłu i na tym jakieś szkiełka/świecidełka. Dostała ataku jakiegoś nerwobólu zabrali ją na ostry dyżur.
Pan doktor
”No to trzeba będzie zrobić zastrzyk, proszę zdjąć spodnie i majteczki”
Po zdjęciu przez koleżankę spodni
„No to już majteczek nie trzeba zdejmować…

Przykład drugi:
Tym razem ja.
Poszłam do lekarza
(ojca mojej przyjaciółki!!!)
z naderwanym mięśniem łydki.
Wszyscy lekarze u których byłam wcześniej kazali mi tylko podwijać nogawkę do kolana.
Do głowy mi nie przyszło że można by się jakoś ubrać sensowniej.
Pan doktor zaskoczył mnie zaproszeniem do zdjęcia spodni…
Kiedy zaoponowałam, że ja tylko podwinę zdziwił się i stwierdził że on musi precież zobaczyć jak ten miesień wgląda przy drugim, jak stoję i jak leże jak się układa itp. itd.
W związku z powyższym najpierw musiałam stać do niego tyłem a później przycupnąć na leżance w pozycji kolanowo łokciowej :D
Rewelacja…
Szczerze polecam:PPP

 

  • RSS