Ona: Oh, jaki uroczy piesek

On: Zostaw psa, przecież sra

Ja: (w tle, niesłyszana) Nie, nie, ona tylko tak wygląda

Ona: Tylko stoi idioto, nie oceniaj wszystkich swoją miarą

On: Pfff, czy ja kiedy srałem na podwórku? No dobra, może ze 2 razy

Kurtyna

 

I życie jebło

Dodano 18 lipca 2015, w Bez kategorii, przez Coni

Wystraszyłam się
Bałam się ze będzie boleć, wiec wybudowałam murek, który miał mnie ochronić przed ciosami. Miał być mały.

Budowałam, budowałam i budowałam.
Otoczyłam się cała, zamknęłam w ceglanej kulce, do której nikt absolutnie nie miał dostępu.

Cegły wypalone ze strachu, łączone zaprawą z wina.

Z miesiąca na miesiąc mur stawał się grubszy i coraz trudniej było się dostać do środka. Żaden cios mi nie groził.

A potem coś się zachwiało.
Murowana kulka drgnęła i potoczyła się z łoskotem w dół, miażdżąc po drodze wszystko co było złe.
I co było dobre.
Bez wyjątku.

Nie zostało nic co mogłoby mnie zranić, bo wszystko zniszczyła.

Nie ma co zbierać.
Szkoda tylko, że przy totalnej demolce, w murze pojawiło się pęknięcie, przez które to przed czym się schowałam, dostało się do środka. Emocje.

Mogłam to naprawić. Nie naprawiłam.

Pozostało mi tylko posypać głowę popiołem. Z papierosa.

Nie zostało nic.

 

Decyzje niewygodne

Dodano 28 kwietnia 2015, w Bez kategorii, przez Coni

Chętnie schowalabym się pod kołdrą i poczekala aż decyzje sobie pójdą.
Zamiast tego siedzę i żuje myśli jak tytoń.
Zęby mi żółkną od tego, ścierają się od tego mielenia.
Nawet jak próbuje je wypluć i pomielić coś innego, to nie mogę pozbyć się tytoniowego posmaku i kawałków które utkwiły w szczelinach.
Rzygać mi się chce.

 

Emocje to imbecyle

Dodano 11 marca 2015, w Bez kategorii, przez Coni

Szaleją jakby miało nie być jutra.

Jakby jutro miało nas nie być.

Szaleństwo ogarnia wszystko i wszystkich.

Tylko jeśli jutro ma nas nie być,

to czy dziś… nie mogłoby być trochę weselej?

Not that I’m complaining…

 

zamieszanie miesza mieszadłem

Dodano 4 marca 2015, w Bez kategorii, przez Coni

plask
wszystko się kłębi, kipi i bulgocze

brzdęk
pokrywka podskakuje

plum
zmniejszam ogień, ale nie pomaga

chlap
zalewa mi głowę, twarz i biust

kap
myśl po myśli wycieka

łapać to co się ulewa i oglądać?

czy może jak wykipi, to reszta się uspokoi?

 

Taka jestem wesoła

Dodano 8 września 2014, w Bez kategorii, przez Coni

Taka jestem wesoła.
Wszystko mnie cieszy tak bardzo.
Uwielbiam śmiać się
głośno,
perliście,
rechotać,
dławić się, 
pokwikiwać.

Tak głośno, żeby na pewno wszyscy słyszeli, że się śmieje.

A czy ktoś mnie usłyszy?

 

Domowe dialogi s101

Dodano 31 marca 2014, w Bez kategorii, przez Coni

Postanowiłam wrócić do uwieczniania dialogów, bo to naprawdę szkoda, że się marnują.
Zwykle będą albo domowe, albo z koleżanką wspominaną wielokrotnie w poprzednich latach.

Dziś – Sid

Coni: A ty co dziś taki miły i uśmiechnięty. Masz dobry dzień?
Sid: Ja zawsze mam zły dzień, tylko ty mnie w dzień nie widzisz.

Na dokładkę anegdotka, żeby ktoś nie pomyślała że w ciągu kilkunastu lat od założenia tego bloga cokolwiek się zmieniło.
Dzień 1
Przyszłam do pracy w koszulce A.
Zalałam ją konfiturą z wiśni.
Wzięłam z marketingu koszulkę firmową B, a koszulkę A uprałam w łazience.
Dzień 2
Przyszłam do pracy w koszulce C
Zalałam ją kawą.
Wzięłam z kaloryfera koszulkę A, a koszulkę B uprałam w łazience.

Dzień X
Kolega poprosił, żeby na przyjazd ekipy dziennikarzy wzięła zapasową koszulkę.
Przypadek?

Otagowane:  

Robak

Dodano 12 sierpnia 2013, w Bez kategorii, przez Coni

Chodzi i wyżera.
Tunele, tuneliki, norki, dziurki i kanały.

Zwykle łazi pod kamieniem, tym który leży mi na mostku i dusi.

Ale łazi też w głowie, drąży dziury w mózgu i podgryza dla smaku cebulki włosów.

W tym co wygryzie zasiewa niepokój.
Czasem uzasadnione zdrowe, tłuste ziarna,
a czasem irracjonalne małe i zabiedzone nasionka, które muszę dopiero pielęgnować żeby wykiełkowały.

A ludzie się dziwią czemu nie lubię robaków.

 

Trach

Dodano 3 lipca 2013, w Bez kategorii, przez Coni

Trach
Świat trzasnął Cie po pysku pejczem

Strach zatyka
Oddech dochodzi do mostka i ani kawałka dalej

W żołądku siedzi ołowiana kula
I odbiera Ci znośną lekkość bytu

Ktoś położył Ci na klatce piersiowej sztangę
Dusisz się

Zezgrzytujesz sobie zęby
I tylko błagasz, żeby okazało się,
że nie było warto

 

mów mi

Dodano 28 lutego 2013, w Bez kategorii, przez Coni

mów mi słodkie słowa
nieuprawnione
będę je zbierać po jednym
jak czereśnie
wrzucę je do worka
na pamiątkę
niech zgniją nieruszane

mów mi słowa które ranią
zasadne
będę je zbierać po jednym
jak wiśnie
wrzucę je do wanny i zanurzę się aż po czubek głowy
tak by ich sok mnie namaścił
żebym nie mogła zapomnieć o tym, że padły
A potem połknę je wszystkie
i będę trawić, aż zakwaszą mnie od środka
do wyrzygania

mów mi słowa
a ja pozbieram je wszystkie
jak owoce

Otagowane:  

  • RSS